To ostatnia piosenka podkreślająca sens istnienia.
Myśli mam negatywne spacerując tu bez sumienia.
Nic nie mów do mnie,bo słucham tylko serca.
Mają mi za złe kiedy szukam pocieszenia.
Przelewam litry potu,by powiedzieć o sobie-poeta.
Nie chcę być sam,lecz nie dajecie mi wyboru.
Powiedz gdzie zrobiłem błąd,a cofnę się szybko jak piorun.
Przyznam się do wszystkiego,po to chyba mnie stworzono.
Muszę zaufać Bogu,ale nie błagam o pomoc.
Każda moja litera daje konkretny owoc.
Zamknąłem rolę bycia wulgarną maskotką.
Strach,który odczuwam zamieniam w posąg.
On stoi i czeka aż się o niego potkną.


2 komentarze:
Super :) Masz talent :D
Dziękuję,motywujesz mnie :>
Prześlij komentarz