Nie dyskutuję o dyskusjach,bo nie lubię gdy jest kłótnia.
Tak samo o gustach,nie mówię o nich,bo to bzdura.
To moja paruzja,bo powracam by wrogów zbluzgać.
Jesteś tak niebezpieczny jak wiejskie gusła.
Mam wielkie serce,które powoli się rozkrusza.
Bo oddałem je ludziom,których atrybutem była kusza.
Mogą mnie nienawidzić,ich nienawiść to mój priorytet.
Dzięki temu zdobywam wiele,od WWA po Tybet.
Jesteś synek za chudy w uszach i za jałowy w rozumie.
Nikt nie rozumie,że jestem wypełnieniem waszych niecnych sumień.
Nie umiem być stylowy,lecz przy tobie nawet Adam miał sznyt.
Choćbym był bezdomny pokazał bym Ci klasę i szyk.
Pokonuję kolejny szczyt za pomocą swojej energii.
Przez to każdy himalaista ma w głowie mętlik.
Dziś świeci słońce dla mnie,choć na górze pochmurno.
Bo odnajdę światło nawet gdy mnie pokryją trumną.

0 komentarze:
Prześlij komentarz