Kurczę :/ To miało wyglądać troszkę inaczej,bo tekst mi się usunął i nie potrafiłem go odzyskać,więc musiałem napisać tak jak pamiętam,sens i temat jest taki sam,no ale trochę nerwów straciłem i świeżości,lecz trzeba żyć dalej ;)
Zamęt
Mam jebaną bezsenność jak Kajman,Pyskaty i Pezet.
Leżę i kminię,myślami jestem w piekle.
Kurwa miałem o niej nie myśleć,obiecałem już
sobie wiele.
Dochodzi druga ej,ja wybucham jak Krakatau.
Może rzucić wszystko i wtopić się w nałóg.
Chyba nie,to nie jest dla mnie ziom.
Życie jest za piękne na tak podły krok.
Masz kłopot,idziesz w melanż i spoko.
Powiedz mi,czy to coś przyniosło?.
Chciałeś być dorosły,to czemu priorytety
masz inne?
To chore,że przez twe smutki błahe cierpi
tyle istnień.
Być może pora kończyć,też mam życie.
Którego wciąż tu słyszę bicie.
Nie będę Ci już prawił kazań,to nie moje
obowiązki.
Ale z tego,co napisałem wyciągnij wnioski.

0 komentarze:
Prześlij komentarz