sobota, 23 stycznia 2016
Witam :D
Nie wiem,czy mam ochotę dzisiaj robić cokolwiek.
Przeistaczam się w potwora krusząc myśli jak
lodu sopel.
Patrzę na siebie w lustrze i zadaję pytania.
Na które odpowiedzi nie zna nawet Człowiek-zagadka.
Wyszedłem z domu,pod butami odzywa się śnieg.
Już zapomniałem,co to znaczy płacz i gniew.
Widzę krajobraz w bieli,coś jak Marek Szczepaniak.
Trochę na lewo dzieci przeżywają momenti belli na sankach.
A ja znów tłoczę głowę nad tym,co by było gdyby.
Już się nawet nie odzywa mój wewnętrzny krytyk.
Nie potrafię znaleźć miejsca,bratniej duszy,no wiesz.
Jakbyś człowieka z amnezją wysłał gdzieś tam po chleb.
Podałem rękę jej,gdzieś tam w środku tliło się-zostań.
Mieliśmy między sobą dobry język #poliglota.
Przeminęło z wiatrem jak u Margaret Mitchell.
Nie ma już nikogo w okół,jednak słyszę krzyki.
Wciskam backspace i cofam wszystkie złe uczucia,wierz mi.
Hah niestety,404:Human feelings do not exist.
Popularne posty
O mnie
Obsługiwane przez usługę Blogger.


2 komentarze:
Świetnie napisane.
Ja tak samo chodzę do technikum gastronomicznego.
Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com
Haa,dziękuję :))) Może w przyszłości coś upichcimy xd
Prześlij komentarz