Hej chcę Ci coś powiedzieć wiesz,
chcę Ci coś wyjaśnić też.
Lecz nie wiem jak zacząć,
a wiedziałem jak skończyć,źle.
Piszę to,sam nie wiem po,co
i w jakim celu.
Wiem,że aby dojść do szczęścia
musiałbym pokonać wiele zakrętów.
Uwierz mi staram się,ale często
brak mi sił.
Jednak zawsze mam w głowie:
trzeba dalej żyć.
Trzeba iść,by kiedyś powiedzieć
było warto.
Powiedz sobie dziś,że jutro będzie
gładko.
Nie użalam się i nigdy nie pasowało mi
takie podejście.
Kiedyś wielbiłem samotność,już
od niej nie chcę nic więcej.
Idź ze mną i nigdy nie zawracaj.
Dla ciebie moje serce
jest bogate/Manhattan.
Co byś zrobiła gdybym stanął
nad przepaścią?
Podała mi rękę,czy żyła z płaczem
i chandrą.
Wiesz,wiem już wiele,nauczyłem się
sporo.
To List do M. dwa lata temu byłaś
dla mnie chorobą.

0 komentarze:
Prześlij komentarz