Ref.Na drodze ku szczęściu-chodzimy my,
I choć często błądzimy to chcemy żyć.
Otacza nas miejska dżungla,każdy spieszy się.
W tym całym zgiełku zapadamy w sen.
Wciąż tu się staram iść w przód bez przystanku.
Mimo,że rzeczywistość rzuca w moją stronę harpun.
Nie dam się wam kurwy,podołam tym matniom.
Kto jak nie ja nie daje za wygraną ?
Nie chcę naćpany stać pod winklem,to nie moja brocha.
To nie życie jest brutalne,ty go po prosu nie kochasz.
Zamiast wstrzykiwać se herę,wstrzykuję dawkę rapu.
Co dzień myślę dobrze,choć często wołam-ratuj.
Wielu ludzi we mnie wątpi,ja nie mogę upaść.
Kto stanie po mej stronie?Nikt,bo moja kieszeń pusta.
Chuj wam w dupy cwele zasypane hajsem.
Honor to słowo z waszych głów wyparte.
Choć bym miał nie jeść stanę na najwyższym podium.
Nikt od urodzenia nie dotrzymał mi kroku.
Patrzą na mnie z odrazą,wkurwia ich mój sukces.
Oni chcą byś był taki sam,czyli został truchłem.
Ref.
Zapraszam druga zwrota,jedna lepsza od następnej.
Nie ukrywam ziomek,że w życiu się cenię.
Dbam o własny interes,ale potrafię kochać.
Nie jestem skurwysynem wiem,co to dłoń pomocna.
Życie to twój taniec,ty nie pogub kroku.
Nie stój w zmroku,zawsze brnij ku słońcu.
Słuchaj starszych,to najczęściej z troski.
Nie obrażaj się,gdy ktoś wyciągnął Cię z chłosty.
Nie mam dużych potrzeb,byle dopisało szczęście.
I wciąż szukam tej,która powie mi-tęsknię.

0 komentarze:
Prześlij komentarz